Blog BazaTelefonów.pl
 

Porozumienie UKE - operatorzy komórkowi. Ruszają negocjacje

Operatorzy 2010-11-03 13:22

Regulator rynku telekomunikacyjnego siada dziś do stołu z operatorami komórkowymi. Efektem ma być porozumienie, które raz na zawsze zlikwiduje kłopoty z zasięgiem telefonu czy kiepską szybkością internetu.


 

- Mam nadzieję, że nie tylko uda nam się dojść do porozumienia, ale też zrobimy to do końca roku - mówi "Gazecie" Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Założenie jest proste - operatorzy będą inwestować w rozbudowę swojej sieci i tym samym zwiększać zasięg, UKE w zamian wstrzyma się z szybkim obniżaniem stawek hurtowych, tzw. MTR.

Co to takiego? Otóż gdy abonent Orange dzwoni do abonenta Plusa czy Ery, "pomarańczowy" operator musi zapłacić konkurentowi ok. 17 gr za każdą minutę rozmowy. Oczywiście, działa to też w drugą stronę. Im wyższe stawki MTR, tym przychody operatorów większe. O jakich kwotach mówimy? Z wyliczeń firmy doradczej Audytel wynika, że w 2009 r. z powodu obniżki stawek MTR przychody operatorów komórkowych skurczyły się o 1,6 mld zł. Rzecz w tym, że UKE wciąż obniża stawki. Jest to zresztą zgodne z wytycznymi Komisji Europejskiej - według jej zaleceń w 2013 r. stawki MTR spadną do mniej więcej 3 gr albo i niżej. Ewentualne porozumienie z operatorami zmieniłoby jednak tempo dochodzenia do tej stawki w Polsce.

- Nie ma mowy o wstrzymaniu obniżki stawek, ale jej szybkość byłaby znacznie niższa. Dopiero w 2013 r. stawki spadłyby drastycznie, ale operatorzy zdążyliby się na to przygotować - zaznacza Streżyńska.

Jak tłumaczy, dotychczas obniżanie stawek MTR nie wchodziło w grę.- Jeszcze niedawno każda obniżka wpływała na zmniejszenie stawek połączeń detalicznych, a tego, jako rynek, bardzo potrzebowaliśmy. Korzystali na tym użytkownicy komórek, ale rynek ewoluował. Teraz ceny detaliczne są tak niskie, że obniżka MTR nie przekłada się już na ich obniżkę lub przekłada się nieznacznie- przekonuje.

Jak będą przebiegać rozmowy? - Na początek omówimy kwestie wspólne dla wszystkich operatorów, ustalimy, którzy z nich chcą inwestować w sieć 2G, służącą do rozmawiania, a którzy zdecydują się na inwestycje w sieć trzeciej generacji pozwalającą oferować internet mobilny - mówi Streżyńska. Potem przyjdzie czas na indywidualne rozmowy.- Nie chodzi o to, aby coś utajniać przed innymi graczami, ale by spotkać się w kameralnym gronie, bo wtedy rozmowy idą sprawniej - przekonuje prezes UKE. Rozmowy miałyby skończyć się w tym roku, potem UKE rozpocznie przewidzianą prawem procedurę, aby wydać odpowiednie decyzje, wiążące dla obu stron porozumienia.

Czy takie inwestycje są niezbędne? Streżyńska nie ma co do tego wątpliwości:- "Białe plamy" zdarzają się w Polsce zarówno w miastach, jak i na obrzeżach metropolii, na wsiach. To najczęściej takie miejscowości, gdzie się nie opłaca inwestować. W całym kraju jest na pewno kilkadziesiąt takich miejsc, gdzie na dużym obszarze nie ma zasięgu komórkowego, a najgorzej wygląda sytuacja na obrzeżach kraju. Są całe gminy bez zasięgu - mówi Streżyńska.

UKE sprawdzało działanie sieci komórkowych - okazało się, że żaden operator nie ma 100-proc. sprawnej sieci. Słaby zasięg jest też jedną z przyczyn, które sprawiają, że Polacy wciąż niechętnie korzystają z mobilnego internetu.

Źródło: Wyborcza.biz

Wojtek Konopa, wyświetlono 3902 razy.

Dodaj do: Wykop BLIP Flaker Facebook Twitter

Nie wklejaj HTML ani BB Code. Adresy IP są rejestrowane. Maksymalnie 1500 znaków.

Szukaj
Subskrybuj:
RSSAtom

Kategorie

Chmura tagów

Archiwum